RSS Feed

4.

20 maja 2013 by luca

Gdy miałam jakieś dwa lata, przeprowadziliśmy się do domu z ogrodem. Dziecko i ogród to idealne połączenie. Pamiętam, że wstawałam rano i od razu wychodziłam na dwór. Gdy wszyscy jeszcze spali, ja zwiedzałam ciemne kąty pełne pokrzyw, poziomek albo leszczyny, w których pełno było ślimaków winniczków; mówiłam im: „dzień dobry panu” lub „dzień dobry pani”. „Paniami” były zazwyczaj te mniejsze. Całe lato spędzaliśmy na dworze, najpierw w postawionym pod drzewem kojcu, potem w piaskownicy, a później na drzewach. Moja młodsza siostra była mistrzynią we wspinaniu się i zawsze wchodziła wyżej niż ja i na trudniejsze drzewa. Szczególnie upodobała sobie gruszę, na którą ja nie umiałam wejść, zaś ona, gdy już wlazła – nie potrafiła zejść. Siedziała więc na gałęzi, a ja stałam pod spodem i krzyczałam w stronę tarasu: „Ma-mo A-ga-ta zno-wu we-szła na gru-szę i nie mo-że zeeejść!!!”

Wieczorami paliło się ogniska, przy których czasem ktoś później siedział aż do rana, piekąc ziemniaki. Przyjeżdżali znajomi i przywozili swoje dzieci, więc po ogrodzie biegała nas cała banda. Notorycznie ktoś był użądlony przez pszczołę, ktoś był brudny i ktoś jadł piasek albo skakał w pokrzywy. W potrzebie biegło się do domu, oczywiście przez taras, i lokalizowało najbliższego dorosłego. Obiady gotowały różne ciotki, więc jedzenie smakowało zawsze inaczej. Wszyscy mieliśmy szalone apetyty i liczyliśmy sobie kanapki: „mamo, a on zjadł więcej!”

W upalne, duszne dni, takie, które od rana grożą burzą, lecz ona nie nadchodzi i tylko pot spływa strumieniami – w takie dni ogród zamierał. Kwiaty bardzo mocno pachniały, pszczoły głośniej brzęczały, a poza tym nic się nie działo. Aż wreszcie nadciągały chmury, w minutę robiło się ciemno i zaczynało padać. Tylko u nas. Sąsiednie domy stały nadal w pełnym słońcu, zgrzane i suche, a u nas lało. Wybiegałyśmy wtedy z siostrą na taras, dwa golasy, i biegałyśmy w deszczu w kółko jak wariatki. Brakuje mi tego.


Brak komentarzy

Brak komentarzy.

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.