RSS Feed

21.

28 czerwca 2013 by luca

Z opowieści mojego dziadka wyłaniał się romantyczny obraz szlacheckiej posiadłości z wielkim domem, w którym urodziły się i wychowały się pokolenia dzieci, starzy ludzie umierali we własnych łóżkach, wydawano przyjęcia i zatrudniano pokojówki. W młodości wyobrażałam sobie, że wracam do miasteczka jako dziedziczka, a na dźwięk mojego nazwiska starsi mieszkańcy uśmiechają się i zdejmują czapki. Tymczasem im bardziej zagłębiam się w historię rodzinną, tym bardziej ten obraz popada w ruinę. Płaty farby odpadają z niego jak ze zrujnowanego budynku, który sprzedano jako elegancki dworek, lecz zapomniano go przedtem pokazać nabywcy. Rodowa posiadłość, według ostatnich informacji, okazuje się domem przy rynku, kupionym przez pana doktora, gdy w celach zarobkowych sprowadził się do Krobi. Ojciec pra-pradziadka Rajmunda, Leopold, był z kolei nauczycielem, a dziadek – zarządcą majątków, niekoniecznie własnych. Rodzina migrowała po całej Polsce, dopiero w Krobi wychowały się dwa pokolenia – dwóch z trzech Budrysów urodziło się już tam, tam też mieszkały dzieci srogiego pradziadka, czyli Stefanek i jego młodsza siostra.

Dziadek-zarządca, który dla mnie jest pra-pra-pra-pradziadkiem, urodził się w Babicach pod Warszawą, w majątku dzierżawionym od miejscowego proboszcza. Rodzina mieszkała tam krótko, czegoś się bowiem z proboszczem nie dogadywali i skończyło się sprawą sądową. Po trzech bodaj latach dzierżawca, Ignacy, mój 5 x pradziad, wyjechał czy wrócił do rodzinnych Sukowów, gdzie w 1808 roku był łaskaw umrzeć, osierociwszy Zygmunta (późniejszego zarządcę) i Stanisława, braci bliźniaków. O losach Stasia mój pradziadek, pisząc kronikę, niczego się nie zdołał dowiedzieć. Zygmunt wychowywał się w rodzinnym majątku (nareszcie!) w Sukowach pod opieką stryja, też Ignacego.

Jesteśmy więc na przełomie XVIII i XIX wieku i mamy jeszcze tradycje ziemiańskie. Sukowy (co za nazwa!) leżą gdzieś pod Inowrocławiem. W Wikipedii są o Sukowach dwa zdania. Do następnego wpisu dowiem się o nich wszystkiego.


Brak komentarzy

Brak komentarzy.

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.